Obojętność – cicha choroba naszych czasów

Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że obojętność dotyczy głównie świata wokół nas. Dziś widzę, że przeniknęła także do internetu i mediów społecznościowych.
To tylko moje obserwacje. Nie twierdzę, że wszyscy tacy są. Znam ludzi życzliwych, empatycznych i gotowych bezinteresownie pomóc. Mam jednak wrażenie, że jest ich coraz mniej.
W mediach społecznościowych codziennie przewijamy dziesiątki historii. Ktoś dzieli się sukcesem, ktoś prosi o wsparcie, a ktoś inny opisuje trudny moment swojego życia. Często przesuwamy ekran dalej. Nie dlatego, że jesteśmy źli. Raczej dlatego, że przyzwyczailiśmy się do nadmiaru informacji i cudzych emocji.
Podobnie bywa w codziennym życiu. Coraz rzadziej pytamy: „Jak się czujesz?”. Coraz rzadziej zatrzymujemy się, żeby naprawdę wysłuchać drugiego człowieka. Żyjemy szybko, mamy własne problemy i łatwo zapomnieć, że ktoś obok może właśnie przeżywać najtrudniejszy okres swojego życia.
Po własnych doświadczeniach wiem, jak wiele może znaczyć jedno dobre słowo, zwykła wiadomość czy telefon z pytaniem: „Co u Ciebie?”. Tak niewiele kosztuje, a dla drugiego człowieka może znaczyć naprawdę wiele.
Nie zmienimy całego świata. Możemy jednak zdecydować, że sami nie będziemy obojętni. Każdy z nas ma wpływ na to, jak traktuje ludzi – zarówno twarzą w twarz, jak i po drugiej stronie ekranu.
Może właśnie od takich małych gestów zaczyna się zmiana.
A Ty, jakie masz doświadczenia? Czy również masz wrażenie, że obojętność staje się coraz bardziej powszechna, czy widzisz to inaczej?

1 komentarz do “Obojętność – cicha choroba naszych czasów”

  1. Nie wiem, czy to ze względu na „szybkie czasy” w jakich żyjemy, czy na obfitość wszystkiego – teraz w mediach społecznościowych jesteśmy na każdym kroku zasypywani przeróżnymi informacjami i obrazkami – przewijamy, nie zatrzymujemy się bo wszystko wydaje się być takie same. Z jednej strony „granie na emocjach” to jeden ze sposobów aby się „u kogoś” na dłużej zatrzymać a z drugiej „te emocje” stały się czymś na co dzisiaj rzadko zwracamy uwagę. Dlatego często bezrefleksyjnie „przewijamy dalej”… Życie pokazywane w mediach społecznościowych zobojętniało. Nie dlatego, że człowiek jest obojętny ale dlatego, że jest tego dużo i każdy coś chce. Każdy, chce zwrócić swoją uwagę. Jedni na siebie. Inni na innych. Każdy na coś bardziej lub mniej ważnego dla niego. Wszystko stało się jednolite.
    Ekran stał się lustrem przez które widzimy świat pokazywany przez innych i jednocześnie obnaża kim jestem. To, na czym skupiam swoją uwagę często pokazuje jaką osobą jestem, co przeżyłam, co mnie interesuje, jak bardzo potrafię z tego ogromu medialnego chaosu przesiać i w pośpiechu życia – zauważyć inne życie. Skupić się na małych gestach. Nie bać się pokazać, że nie jestem obojętna. Że dostrzegam. Czuję podobnie. Podaję rękę. Wspieram. Nie boję się mówić swoim głosem. Nie boję się być empatą.

    Wszystkiego dobrego 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry